Jak pomóc dziecku się rozwijać?

start / Rodzic / Edukacja

Jak pomóc dziecku się rozwijać?

Dowolny dzień tygodnia od poniedziałku do piątku. Godziny popołudniowe.

Dowolne boisko w dowolnym mieście.

Trwającemu od kilkunastu minut treningowi szkółki piłkarskiej przygląda się czworo rodziców, którym na potrzeby tego tekstu przydzielono losowe imiona: pan Bartek, pan Adrian, pani Karolina i pan Grzegorz.

Pan Bartek sam gra od dziecka w piłkę nożną. Kiedyś przeszedł przez wszystkie szczeble młodzieżowe w największym lokalnym klubie. Później występował przez wiele lat na poziomie II i III ligi. Dziś nadal uprawia piłkę nożną amatorsko. Dwa razy w tygodniu spotyka się z kolegami na nieodległym orliku. Swojego syna Michała zapisał na treningi piłki nożnej już jako czterolatka. Chce, by Michał stale podnosił swoje umiejętności i poszedł w ślady taty.

Pan Adrian również interesuje się piłką nożną. Jest też aktywnym sportowcem. Regularnie uczestniczy w półmaratonach. Do pracy jeździ na rowerze. Poprzez uczestnictwo w szkółce u swojego syna - Karola - chce zaszczepić pasję do sportu i aktywności fizycznej.

Pani Karolina nie jest fanką futbolu. Rzadko śledzi piłkarskie wydarzenia. Swojego syna - Maćka - zapisać na zajęcia sportowe polecił jej lekarz. Maciek zmaga się z problemami zdrowotnymi i powinien jak najwięcej się ruszać. Poza treningami piłki nożnej chodzi też na basen. Poza tym, w szkółce trenują również jego najlepsi koledzy z klasy, a pani Karolinie zależy, by syn jak najwięcej czasu spędzał wśród rówieśników.

Pan Grzegorz do uczestnictwa w szkółce swojej córki - Ewy - od początku nastawiony był sceptycznie. Na treningi piłki nożnej oboje trafili trochę przypadkowo. Przechodząc wspólnie jednego popołudnia obok boiska, zauważyli odbywający się trening. Ewa wymusiła na tacie, by koniecznie zapisał ją do szkółki. Ta przygoda trwa już kilka lat, a Ewie nie tylko nie przeszkadza to, że jest w grupie jedyną dziewczyną, ale świetnie sobie radzi!

Tych czworo rodziców z pozoru dzieli wszystko.

Łączy ich za to jedno. Niezależnie od źródła motywacji, każdy z nich ma swój cel.

I każdy chce go osiągnąć.

Co może w tym pomóc?

Jeśli w którejś z powyższych historii dostrzegłeś samego siebie, koniecznie przeczytaj nasze cztery poniższe wskazówki.

Jeśli Twoja historia jest zupełnie inna, też przeczytaj. Na pewno Ci się przyda. ;-)

  1. Współpraca z trenerem

Zwróć uwagę, że w pewnym momencie słowo trenera może stać się dla dziecka ważniejsze od słowa rodzica. W okresie przypadającym najczęściej między 6. a 12. rokiem życia nierzadko to trener jest dla młodego zawodnika lub zawodniczki największym autorytetem. Wynika to z bardzo prostego powodu. To właśnie trener jest bowiem bezpośrednio zaangażowany w proces realizacji dziecięcych marzeń o zostaniu jak najlepszym piłkarzem.

Stałe, dobre relacje z trenerem powinny być zatem dla rodzica absolutnie kluczowe.

Pamiętaj, by utrzymywać z trenerem stały kontakt i informować go nie tylko o spóźnieniach czy nieobecnościach na treningach i rozgrywkach, ale również o bieżących, ważnych wydarzeniach z życia dziecka. Koniecznie regularnie pytaj i dziel się także swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi sportowego i pozasportowego rozwoju dziecka.

  1. Frekwencja na treningach

Zapisanie dziecka na treningi piłki nożnej wymaga odpowiedniego zaangażowania również ze strony rodzica. Trening musi być bowiem systematyczny. Tylko regularnie uczestnicząc w treningach, dziecko ma szansę zrobić zauważalny postęp. W średniofalowej perspektywie młody zawodnik lub zawodniczka trenujący nieregularnie może nie nadążyć poziomem za grupą.

Pamiętaj, że sam też jesteś wzorem dla młodego sportowca i uczysz go systematyczności na całe życie. Zła pogoda czy korki nie mogą stanowić wymówki dla nieobecności na treningu.

(Oczywiście nie należy również przesadzać w drugą stronę. Jeżeli dziecko jest chore, jego miejsce jest w łóżku. Nie na treningu.)

  1. Właściwa postawa rodzica

Warto mieć świadomość, że dziecko przebywa na treningach pod opieką trenera zaledwie kilka godzin tygodniowo. Dużo więcej czasu spędza razem z rodzicami lub opiekunami.

Jako rodzic powinieneś zadbać o to, by możliwie jak najczęściej spędzać wspólny czas z dzieckiem aktywnie. Spróbuj podpytać trenera, co warto by dodatkowo poćwiczyć na boisku. Z myślą o wszechstronnym rozwoju młodego zawodnika lub zawodniczki pokaż również dziecku inne dyscypliny sportu.

Pamiętaj też, by dawać dziecku możliwie jak najwięcej swobody. Dzieci najlepiej uczą się samodzielnie, gdy mają możliwość wyciągania własnych wniosków z nieuniknionych błędów.

  1. Pełne uczestnictwo w szkółce

Treningi są oczywiście tylko częścią procesu szkoleniowego, a każdy piłkarz trenuje po to, żeby grać.

Udział we wszelkiego rodzaju dodatkowych inicjatywach, takich jak mecze, turnieje, półkolonie czy obozy stanowi dla dzieci niesamowite przeżycie, które pozwala im jeszcze bardziej podnosić swoje nie tylko piłkarskie umiejętności oraz nabywać nowe kompetencje (np. uczyć się samodzielności).

Warto zrobić wszystko, by dziecko uczestniczyło w szkółce w pełnym wymiarze.

Chciałbyś uzupełnić nasze wskazówki?

Daj nam znać w komentarzach!

<< wstecz dalej >>

udostępnij

Tagi

Beckham

Owen

Lampard

Rooney

Psychologiczny

Poradnik

Postawa rodzica