Wybierz

start / Aktualności

FA Piła to jest siła - wywiad

"FA Piła to jest siła" to hasło bardzo dobrze znane, dzięki stałym bywalcom Mistrzostw Polski Football Academy, bo za takich należy uznać zawodników i  kibiców ośrodka Football Academy w Pile, który niedawno obchodził swoje 10-lecie. Jeden z najstarszych ośrodków FA w Polsce jest znany także z wysokiej etyki pracy i świetnej organizacji, a teraz dokłada także niezwykłe osiągnięcie - wychowanie pierwszych w historii FA zawodników, którzy przeszli drogę przez wszystkie grupy oraz kategorię trampkarza! Nikodem Balcewicz i Bartosz Durka, bo o nich mowa posiadają najdłuższy staż w barwach FA. Teraz wraz z końcem czerwca kończy się ich przygoda w Football Academy. 

W związku z powyższym przepytaliśmy Joannę Ladorucką - Manager FA Piła oraz oczywiście Bartka i Nikodema! Tak jak się spodziewaliśmy rozmowy okazały się bardzo inspirujące, a w każdej z nich wyczuwalna jest miłość do piłki nożnej. Przygotujcie kubek herbaty, usiądźcie wygodnie w fotelu i przeczytajcie co słychać w Pile! 

Football Academy: To już 10 lat ośrodka Football Academy w Pile. Pamiętasz pierwsze miesiące funkcjonowania, pierwszy trening?
Joanna Ladorucka: Oczywiście, że pamiętam. Przez pierwszy rok funkcjonowania do szkółki uczęszczało od 7 do 17 zawodników. Wykonywaliśmy bardzo dobrą pracę na treningach, a także promowaliśmy się, gdzie było to tylko możliwe. Jednak zarażanie pasją do piłki nożnej w Pile nie było łatwym zadaniem. Dziś jest już zupełnie inaczej, co świadczy o tym, że ta praca nie poszła na marne.

FA: Skąd wzięła się u Ciebie pasja do piłki nożnej, skoro nie było jej w Pile w 2010 roku?
JL: Nie potrafię tego jednoznacznie stwierdzić, ponieważ choć mam dwóch starszych braci to nikt w domu nie grał w piłkę, a co więcej nikt nawet nie oglądał meczów. Mecze widziałam tylko u wujka, który namiętnie je oglądał, a ja spędzałam czas z kuzynką. Z nią chodziłam też na mecze Polonii Jastrowie, gdzie grał starszy kuzyn.Pamiętam jak miałam 4 lata i obok budowy moich rodziców, po raz pierwszy zobaczyłam prowizoryczne boisko. Wydaje mi się, że to było pierwsze zauroczenie. Od tamtej pory biegałam z piłką przy nodze, a garaż był moją bramką. Ponadto byłam silnie związana z kilkoma sportami, grałam też w piłkę ręczną. To wszystko, dzięki rodzicom, z którymi spędzaliśmy aktywnie czas, często poza miastem. Wpływ na to mógł mieć również fakt, że mój tata ciągle coś dla nas organizował – kuligi, pikniki, wyjazdy do lasu. To dzięki niemu byłam urodzonym organizatorem zabaw na podwórku. Już w gimnazjum miałam sprecyzowane plany i wiedziałam, że chcę edukować się w kierunku sportowym. Piłka nożna zawsze jednak była numerem jeden wśród wszystkich sportów, po prostu czerpałam z niej najwięcej przyjemności. 

FA: Powiedziałaś "urodzonym organizatorem zabaw na podwórku", czyli rozumiem że zakładając ośrodek, poniekąd zrealizowałaś swoje przeznaczenie. Uważasz, że to była dobra decyzja?
JL: Zdecydowanie się realizuję. W pracy związanej z piłką nożną jest trochę jak w meczu - są emocje, jest uśmiech oraz chwile wzruszenia. Przez te 10 lat wiele się zmieniło - warunki treningowe, podniesienie poziomu sportowo-organizacyjnego w kraju, edukacja trenerów, zawodników i rodziców. Na przełomie tych 10 lat widać rezultat ciężkiej pracy całego zespołu FA Piła, co daje mi ogromną satysfakcję. Prowadzenie akademii to ciągłe wyzwanie, jednak nie wyobrażam sobie innego scenariusza jak praca w piłce. Dodatkowo mam dwóch synów – starszy uczęszcza do Football Academy, młodszy do Football Baby, to moja dodatkowa motywacja do rozwoju całego FA.

FA: Tak długi czas z pewnością przyniósł wiele wspaniałych chwil. Które z nich wspominasz najlepiej i czy coś utkwiło Ci szczególnie w pamięci?
JL: Ciężko będzie wybrać jeden moment. Pamiętam wszystkie urodziny FA, które zawsze wywołują ogrom pozytywnych emocji. Odbywaliśmy wyjazdy nawet 2-3 autokarami na mecze Lecha Poznań czy Reprezentacji Polski. Dwóch naszych zawodników pojawiło się w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów w barwach FASE Szczecin, a na zgrupowania Kadry Polski FA powołanych było łącznie kilkunastu naszych zawodników! Doskonale pamiętam także pierwsze wyjazdy na obozy i satysfakcję z uczenia chłopców ścielenia łózek czy utrzymywania porządku w pokoju. Ktoś może potraktować to jako banał, ale pracujemy z zawodnikami do 15 roku życia i naszą misją nie jest jedynie nauka piłki nożnej, a także "nauka życia", reguł funkcjonowania w grupie oraz postawy fair-play. Kolejne niezapomniane chwile to obozy zagraniczne FA, dzięki którym zobaczyliśmy Old Trafford oraz Etihad, a także mieliśmy możliwość bezpośredniego spotkania zawodników Interu Mediolan w Pinzolo. Nawet Mateo Kovacić odwiedził kiedyś nasz trening! 

FA: To musiał być rzeczywiście wspaniały czas.
JL: Rzeczywiście tak było. Myślę, że mogłabym wymieniać takie momenty bez końca. Obecnie na co dzień pracuję w Centrali FA, więc zdecydowanie rzadziej widzę naszych zawodników, rodziców i trenerów. Z tego względu bardzo duże emocje towarzyszą mi podczas corocznych finałów Mistrzostw Polski Football Academy. Pomimo, że zawsze jestem daleka od spoglądania na wyniki, to widzę jaki postęp wykonują nasi zawodnicy. Oczywiście największy Ci, którzy dołączają jak najwcześniej i trenują od 4, 5, 6 roku życia. W tym momencie towarzyszy mi duma za cały zespół, czyli zawodników za postęp i zaangażowanie, trenerów za wkład ciężkiej pracy oraz rodziców, którzy wzorowo reprezentują barwy FA.

FA: Na koniec chcemy podpytać Cię o plany i cele na przyszłość. Szykują się jakieś zmiany?
JL: Jak już wspomniałam, pracuję w Centrali FA i w dużej mierze na co dzień skupiam się na rozwoju wszystkich naszych oddziałów Football Academy, dlatego wraz z kolejnym 10-leciem postanowiłam rozbudować zespół FA Piła. Dotychczas ja i trener koordynator Wiesław Powalisz wspólnymi siłami prowadziliśmy FA Piła. Ja zajmowałam się stroną administracyjno-organizacyjną, natomiast trener Wiesław to specjalista, który z wielkim zaangażowaniem od ponad 8 lat dba o wszystkie aspekty rozwoju sportowego naszych zawodników oraz organizuje wszelkie turnieje i rozgrywki. 

Akademia rozbudowuje się bardzo dynamicznie, dlatego od niedawna pomaga nam Aleksandra Jarecka, która stopniowo wchodzi w rolę drugiego Managera. Prywatnie Ola jest moją kuzynką, tą samą, dzięki której miałam możliwość oglądania meczów ;). Jestem przekonana, że to duży krok naprzód. Celem FA Piła jest przede wszystkim wychowywanie młodych ludzi, niemniej jednak poprzez nasze zaangażowanie, możliwość wyjazdów na najlepsze turnieje, systematyczność oraz zarażanie pasją, dajemy im solidne podstawy do gry w piłkę nożną na wysokim poziomie. Dlatego z niecierpliwością oczekujemy naszych wychowanków w wyższych ligach - Ekstraklasie, La Liga czy Premier League! Już widzimy naszych pierwszych wychowanków np. Szymon Stróżyński w Akademii Miedzi Legnica (razem na zdjęciu pod Etihad Stadium). Tymczasem najmłodszy brat Szymona jest podopiecznym trenera Wiesia. 

Asiu, dziękujemy za rozmowę i przechodzimy do drugiej części, która wiele mówi o standardach FA Piła i przywiązaniu zawodników do jej barw.

Nikodem Balcewicz i Bartosz Durka to pierwsi w historii Football Academy zawodnicy, którzy przeszli przez wszystkie cztery kategorie młodzieżowe oraz kategorię trampkarza. To wyjątkowe osiągnięcie! Udało nam się z młodymi rekordzistami porozmawiać. Zapraszamy na drugą część! 

Football Academy: Pamiętasz kto przyprowadził Cię na pierwszy trening FA w Pile?
Nikodem Balcewicz: Na pierwszy trening przyprowadzili mnie rodzice. Pamiętam, że było na nim tylko kilkoro dzieci, a ja byłem najmłodszy.
Bartosz Durka: Na pierwszy trening przyprowadziła mnie mama. Już od przedszkola interesowałem się piłką nożną, zbierałem plakaty z piłkarzami i oglądałem mecze z tatą. Kiedy rodzice powiedzieli, że w okolicy otworzyła się szkółka piłkarska, poprosiłem, aby mnie do niej zapisali.

FA: 10 lat to bardzo długi czas! Jakie są Wasze najlepsze wspomnienia z tego okresu?
NB: Wspomnień jest bardzo dużo i oczywiście najwięcej tych z ostatnich lat. Jedno konkretne spotkanie, które utkwiło mi w pamięci to wyjazd do Opola na Mistrzostwa Polski Football Academy, na których wraz z trenerem Przemkiem zdobyliśmy brązowe medale! Nie pamiętam daty, ale pamiętam że było dużo walki i przede wszystkim, że było warto. Fajnie wspominam też wyjazdy na mecze Lecha Poznań - pierwsze wejście na stadion, kibicowanie, śpiewanie hymnu, super. 
BD: Najmilej wspominam turniej halowy, w którym zdobyłem tytuł króla strzelców, wyjazd do Opola na Mistrzostwa Football Academy, w którym wraz z drużyną zdobyliśmy 3 miejsce oraz obóz w Wisełce. Największą frajdę sprawiała mi zawsze gra w deszczu.

FA: Pierwszy mecz w koszulce FA. Pamiętasz jakie towarzyszyły Ci emocje?
NB: Nie pamiętam pierwszego meczu, ale pierwsze co mi się kojarzy to, że jak ubrałem niebieską koszulkę to czułem się jak gwiazda. (śmiech)
BD: Czułem się wtedy, jak zawodowy piłkarz, ponieważ na koszulce miałem swoje nazwisko.

FA: Na treningach wybierasz żmudne ćwiczenia czy gierki?
NB: Treningi potrzebne są do poprawiania kondycji, ale wolę rozgrywać gierki. 
BD: Oczywiście najbardziej lubię rozgrywać mecze.

FA: Jakie cechy powinien mieć idealny piłkarz i kto jest Twoim piłkarskim idolem? 
NB: Piłkarz, by odnieś sukces, powinien być pewny siebie, błyskotliwy i sumienny. Co do idola to na dzień dzisiejszy go nie mam, ale kiedyś był nim Lionel Messi.
BD: Moim piłkarskim idolem jest Eden Hazard. Idealny piłkarz to taki, który na boisku jak i poza nim gra fair play.

FA: Czy posiadasz którąś z tych cech?
NB: Myślę, że jestem pewny siebie czyli gram tak jak potrafię najlepiej. A umiejętności nabywa się  przez pracowitość i systematyczność.
BD: Uważam, że zawsze grałem fair play i w każdym meczu dawałem z siebie wszystko dla dobra drużyny.

FA: Piłka nożna, a szkoła. Jak udaje się pogodzić obie te rzeczy? Czy to problematyczne?
NB: 
Bywało ciężko, ale starałem się chodzić w miarę  systematycznie. Wiadomo szkoła była ważniejsza, ale treningi równie ważne.
BD: Miałem takie szczęście, że nie miałem problemów z nauką. (śmiech) Jednak z uwagi na to, że jestem w klasie sportowej czasami bywałem mega zmęczony. Pogodzenie obowiązków z treningami  nie sprawiało mi większych trudności. Dzięki temu rodzice odpuszczali mi obowiązki domowe.

FA: Jakie są Twoje piłkarskie marzenia? Dokąd chciałbyś, aby doprowadziła Cię przygoda z piłką nożną?
NB:
 Moje marzenia piłkarskie nie wiem, na razie ich nie mam, ale zobaczymy co będzie dalej. Jeszcze nad tym nie myślałem.
BD: Gra w piłkę zawsze sprawiała mi przyjemność i chciałbym aby tak pozostało.

Asi, chłopakom i wszystkim pozostałym, którzy przez ten czas budowali FA Piła serdecznie gratulujemy wykonania doskonałej pracy. Dziękujemy również za świetne rozmowy i życzymy kolejnych 10-ciu fantastycznych lat w zdrowej, sportowej rywalizacji oraz wielu sukcesów!

<< wstecz dalej >>

udostępnij